|
Pomysłów jest tutaj chyba tyle ile mam. Najważniejsze
jest ubranie, które umożliwi szybkie i bezstresowe
rozebranie i ponowne ubranie dziecka. Ja zabieram ze
sobą tzw. nocniczek chiński, który mieści mi się w
torbie lub plecaczku. Funkcje te spełni również pojemnik/
miseczka z pokrywka (po wysadzeniu dziecka miseczkę
można szczelnie zamknąć i wylać zawartość przy najbliższej
okazji. Znam mamy, które zabierają ze sobą nakładkę
na sedes (malutka ma Baby Bjorn). Inne z kolei wysadzają
dzieci na zewnątrz "pod krzaczkiem".
Należy zawsze kierować się tym, aby zarówno mama, jak
i dziecko nie byli zestresowani i czuli się swobodnie.
Jeśli wiesz, ze nie będziesz czuła się komfortowo
załóż dziecku pieluszkę z materiału. Można zacząć
od praktykowania EC poza domem w miejscach znanych
i w kręgu "zaufanych" osób.
|